Huawei Mate 30 Pro recenzja praktyczna: Kuszące i utalentowane, ale niestety stłumione

27 lutego 2020 Smartfony

Zejdźmy z drogi: Huawei Mate 30 Pro nie jest wyposażony w Google Play ani w żadne aplikacje czy usługi Google. Działa z systemem Android typu open-source z interfejsem Huawei EMUI. Szkoda, że grozi to przyćmieniem samego urządzenia, ponieważ jest to kolejny pękający, wysoko wydajny kamerafon firmy.

Mając to na uwadze, spójrzmy na telefon Huawei, jego wygląd i niektóre z jego specjalnych funkcji. Spędziłem kilka dni z telefonem, po jego ogłoszeniu w Monachium, odkrywając sprzęt i możliwości aparatu.

Konstrukcja przypominająca kamerę

Ekran 6,53-calowy ma 88 stopniową krzywą w dół każdej strony, co daje wrażenie, że jest kaskadowo w dół każdej krawędzi. Przyciąga wzrok i skutecznie usuwa prawie całą ramkę ekranu z widoku od strony twarzy. Ekran OLED wygląda tak pięknie, jasno i kolorowo, jak można by się tego spodziewać, a to samo można powiedzieć o różnych schematach kolorystycznych urządzeń.

Huawei jest mistrzem w tworzeniu wspaniałych smartfonów, a nowe kosmiczne wersje srebrne i szmaragdowe zielone wyróżniają się. Zwłaszcza szmaragdowa zieleń ma strukturę gradientową, w której matowe wykończenie na dole telefonu przechodzi w błyszczące szkło na górze. Jest ona piękna, a jej matowe wykończenie z fakturą sprawia, że naprawdę świetnie się trzyma. Istnieje również para modeli skórzanych (nie prawdziwa skóra, ponieważ jest przyjazna dla wegetarian), i chociaż mają one klasyczne powietrze, to modele ze szkła odblaskowego robią większe wrażenie.

Czy ekran kaskadowy oznaczał jakieś kompromisy? Chociaż istnieje sprzętowy przycisk zasilania, Huawei usunął przyciski głośności i zastąpił je wirtualnymi elementami sterującymi. Aktywuje się je przez podwójne stuknięcie w krawędź ekranu, a następnie zmienia się głośność, przesuwając palec w górę i w dół z boku ekranu. Są one odpowiednim zamiennikiem, ponieważ suwak działa dobrze, gdy jest aktywowany, z dotykowymi haptykami. Ale w przeciwieństwie do kołyskę głośności, telefon musi być trzymany w szczególny sposób, aby ruch był naturalny, a ich użycie trwa dłużej. Wolałbym przyciski sprzętowe.

A co z dotykami ekranu fantomowego? Używałem różnych modeli w różnym czasie i na różne sposoby podczas startu i nie miałem żadnych przypadków, w których ekran działał w sposób, którego się nie spodziewałem, ze względu na sposób, w jaki chwyciłem telefon.

Od tego czasu korzystałem z telefonu w szerszym zakresie i nie znalazłem zakrzywionych stron, aby często aktywować ekran. Kiedy to się dzieje, telefon się myli, ale jest to rzadkie zjawisko. Obawy o ekran przypadkowo rejestrując rękę są nadal tam (pamiętaj, że kaskada w dół po bokach) i stanie się znany dopiero po dłuższym użytkowaniu; wczesne wrażenia są dobre.

Nad ekranem znajduje się czujnik 3D dla serii gestów powietrznych, podobnie jak gesty LG wprowadzone na LG G8. Tutaj, zamknij pięść, aby zrobić zrzut ekranu, lub machaj ręką w górę iw dół, aby przewijać ekrany. Pomocna ikona "dłoni" pojawia się w górnej części ekranu, gdy czujnik widzi, że jesteś gotowy do wykonania gestu.

Podczas gdy zrzut ekranowy działa za każdym razem, nie mogę w ogóle uzyskać funkcji przewijania, aby działać poprawnie. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak często korzystałbym z którejkolwiek z tych funkcji, co jest podobne do naszych doświadczeń z gestami w telefonie LG. Usterki, które wstrzymują te funkcje, zostaną prawdopodobnie rozwiązane przed faktycznym wejściem telefonu do sprzedaży, ponieważ używam wersji przedprodukcyjnej.

Przy wadze mniejszej niż 200 gramów, Mate 30 Pro jest lżejszy od wielu innych dużych, flagowych telefonów, a jego ramka jest na tyle kompaktowa, że można kwestionować rozmiar ekranu po odebraniu telefonu. Ekran kaskadowy czyni go wizualną gratką i cementuje to jako kolejny ogłuszacz z Huawei.

Cztery kamery

Dwa 40-megapikselowe obiektywy, 8-megapikselowy teleobiektyw oraz trójwymiarowy czujnik głębokości tworzą niezwykłą matrycę aparatu z tyłu Mate 30 Pro. Uderzająca konstrukcja, która pięknie łapie światło, przypomina aparat typu point-and-shoot, tak jak próbował tego Huawei w przeszłości, szczególnie w przypadku P20 Pro.

Specyfikacje są imponujące. Główny 40-megapikselowy obiektyw Ultra-Wide Cine ma przysłonę f/1,8, drugi 40-megapikselowy obiektyw ma przysłonę f/1,6 i optyczną stabilizację obrazu (OIS), podczas gdy teleobiektyw również ma OIS i przysłonę f/2,4.

Wewnątrz Mate 30 Pro znajduje się nowy procesor Kirin 990 i nowy procesor sygnału obrazu, w połączeniu z imponującymi numerami ISO. Wszystko wskazuje na to, że nowy telefon będzie robił jeszcze lepsze zdjęcia niż P30 Pro - to nie lada wyczyn ze strony Huawei. Tryb nocny działa w ultra szerokich ujęciach i wideo, ulepszono efekty bokeh w czasie rzeczywistym dla wideo i nagrywa 960fps w zwolnionym tempie w 1080p. Aplikacja kamery EMUI 10 jest płynna i logicznie ułożona, ale niektóre zmiany w oprogramowaniu sprawiły, że zmiana trybów powiększenia jest mniej intuicyjna niż poprzednio.

"Chciałbym, żeby mój aparat telefoniczny mógł to zrobić", powiedziano mi po zrobieniu zbliżenia lwa w zoo na wyspie Wight, używając Huawei Mate 30 Pro. Ujęcie wykonane z odległości co najmniej jednego metra od ogrodzenia, uchwyciło głowę lwa w cudownych szczegółach, czego nawet aparat telefoniczny z 2x zoomem nie mógł osiągnąć. Nie jest on jednak tak wszechstronny, jak P30 Pro, ponieważ nie ma opcji 10-krotnego zbliżenia, co daje 3-krotny zoom optyczny i 5-krotny zoom hybrydowy, a nawet 30-krotny zoom cyfrowy.

Zoom to dopiero początek. Szerokokątny aparat dodaje kolejny wymiar, ale stał się powszechny w wielkich telefonach z aparatami w 2019 roku. Jednak Mate 30 Pro udoskonala wydajność aparatu Mate 20 i P30 Pro, i dostaje zastrzyk energii z układu Kirin 990, nowy ISP, plus nowe aparaty SuperSense 40-megapikselowe. Podobnie jak w przypadku wprowadzenia przetwornika RYYB (czerwony, żółty, żółty, niebieski, a nie bardziej tradycyjnego czerwonego, zielonego, niebieskiego) wewnątrz P30 Pro, połączenie całej tej technologii musi być jeszcze w pełni zrealizowane poprzez staranną aktualizację oprogramowania, ponieważ w tej chwili wyniki są nieco przypadkowe.

Niektóre ujęcia są tak wspaniałe, że pozostawiają Cię bez tchu, podczas gdy inne są bardziej przeciętne. Nigdy nie jest źle, i zazwyczaj lepsze niż wiele innych aparatów, ale nie zawsze w jakości, której oczekuję od Huawei i technologii wewnątrz Mate 30 Pro. Tryb nocny jest doskonały, jak to było wcześniej. Zdjęcie plaży powyżej zostało zrobione o późnym zmierzchu, a wieże zrobiono 30 minut później, w nocy, tylko z oświetleniem ulicznym.

Uwielbia słoneczne dni, odtwarzając jasnoniebieskie niebo i żywą zieleń z emocjami, choć niektórzy mogą nie lubić poziomu nasycenia. Ja nie, myślę, że wygląda fantastycznie. W wymagającym oświetleniu Mate 30 Pro wyróżnia się, odsłaniając sceny, których inne aparaty w ogóle nie uchwyciłyby, nie tracąc żadnych szczegółów i nie wprowadzając szumów. Dobrze radzą sobie również z pochmurnymi dniami, pięknie równoważąc różne kolory i oświetlenie.

Gdzie zawiedzie? Zbliżenia nie są dobre, a aparat ma problemy z ustawieniem ostrości. Nie ma trybu makro, a przynajmniej nie ma takiego, który automatycznie aktywowałby się za pomocą rozległej sztucznej inteligencji zapakowanej wewnątrz Mate 30 Pro, co nie pomaga. Widziałem również, że ma to wpływ na zdjęcia żywności, na których aparat wolał odizolować jeden kawałek jedzenia niż ustawić ostrość na całym talerzu. Zarówno balans kolorów, jak i ekspozycja zyskałyby na udoskonaleniu, a w przyszłości spodziewam się aktualizacji oprogramowania, która rozwiąże te problemy. Wracając do pozytywów, tryby przysłony i portretu są znakomite, z ostrym i zdefiniowanym wykrywaniem krawędzi.

Kreatywne wideo

Kamery SuperSense są dostrojone do użytku wideo, bardziej niż poprzednie kamery Huawei, chociaż Mate 20 Pro zdecydowanie zapoczątkował ten trend. Główna kamera będzie nagrywać w rozdzielczości do 4K i 60fps, można też robić zdjęcia szerokokątne, normalne, a także z teleobiektywami. Najnowszą, a być może najciekawszą funkcją wideo jest tryb slow-motion, który może nagrywać z zadziwiającą szybkością 7860fps.

Niektóre ujęcia są tak fantastyczne, że pozostawiają cię bez tchu, podczas gdy inne są bardziej mierne.

Podobnie jak w przypadku wszystkich trybów powolnego migania, jest to bardzo zależne od obiektu. Cokolwiek filmujesz z taką prędkością, musi poruszać się dość szybko, w przeciwnym razie czas wydaje się być zamrożony. Ponieważ przy takiej prędkości filmowania rejestruje on tylko 720p, jakość nie jest najlepsza. Wciąż jednak jest to niewiarygodne, że w ogóle może to robić. Lepiej jest nagrywać 960fps przy 1080p, co daje znacznie wyraźniejszy, wyższej jakości obraz i ma mniej problemów z koncentracją na zbliżeniach. To świetna zabawa, możesz być naprawdę kreatywny, a wyniki, gdy to zrobisz, są spektakularne.

Więcej dobrych wieści jest też, gdy wypróbujesz tryby wideo sztucznej inteligencji (A.I.). A.I. ma o wiele lepsze zdolności rozpoznawania ludzi, więc jest bardziej efektywny w rozmyciu tła w czasie rzeczywistym. Istnieje wiele zabawnych efektów, które działają również z kamerą selfie, dodając filtry do filmu podczas nagrywania. Niestety, Huawei nie włączył wszechstronnego trybu edycji wideo, a jedyną opcją jest przycinanie klipu lub dostosowywanie rozdzielczości. Zestaw do samodzielnej edycji zdjęć jest o wiele lepszy.

Huawei po raz kolejny udowadnia, że znacznie wyprzedza konkurencję dzięki wydajności, funkcjom i kreatywności aparatu Mate 30 Pro. Wiele z tego wynika z jego własnych badań i rozwoju, a cała reszta będzie pochodzić z partnerstwa z Leica. Obie firmy zawsze mówiły, że są w niej na dłuższą metę, a my naprawdę widzimy korzyści z tak solidnego partnerstwa zbudowanego na wzajemnym zrozumieniu.

Oprogramowanie: minusy

Huawei Mate 30 Pro działa na systemie Android i ma EMUI 10 na górze, ale nie znajdziesz żadnych aplikacji Google, ani preinstalowanych aplikacji Facebook lub booking.com, jak w innych telefonach Huawei. Jest on identyczny z chińskimi wersjami telefonów Huawei, z których korzystałem w przeszłości. To jest w porządku, jeśli mieszkasz w Chinach lub potrafisz czytać po chińsku.

Otwórz standardową przeglądarkę Huawei (nie ma tu Chrome) i frustrująco zwraca wyniki w języku chińskim, albo każe Ci otworzyć aplikację Baidu, gdzie czeka więcej chińskiego tekstu. Oczywiście, to bardzo utrudnia korzystanie z telefonu. Przeglądarka jest również problematyczna przy próbach korzystania z serwisów takich jak YouTube, gdzie odmówiła prawidłowego odtwarzania filmów. Region mojego telefonu jest ustawiony na Wielką Brytanię, ale to nie zrobiło żadnej różnicy.

Standardowym sklepem z aplikacjami jest Huawei App Gallery i jest on w większości okropny. Jest powód, dla którego nie używam jej w międzynarodowych wersjach telefonów Huawei, a to dlatego, że nie zawiera ona nic interesującego. Co gorsza, promowane aplikacje budzą we mnie obawy o zawartość i bezpieczeństwo. Jedną z najwyżej notowanych "Najzabawniejszych gier" jest aplikacja z poradami dla Grand Theft Auto San Andreas, z francuskim tekstem i podpowiedzią, że może ona prowadzić do pirackiej wersji gry. Nie, dziękuję.

Mate 30 Pro jest obecnie telefonem dla entuzjastów, gotowym dla zapalonych fanów systemu Android do zainstalowania aplikacji Google.

Co można z tym wszystkim zrobić? Amazon App Store jest łatwy do zainstalowania przez przeglądarkę, z której można pobrać Facebook, Instagram, Messenger, Twitter, przeglądarkę Opera i wiele innych. Aby uzyskać Google Play, trzeba będzie pracować ciężej, ale jest kilka sposobów, aby to zrobić, a instrukcje można znaleźć za pomocą prostego wyszukiwania w Internecie. Z zainstalowanym programem Play możesz pobrać większość aplikacji, których brakuje w Mate 30 Pro, w tym Mapy, YouTube, Gboard i Gmail.

Nie powinno tak być. Czy nam się to podoba czy nie, wielu z nas polega na aplikacjach Google, nawet jeśli są to tylko Mapy lub YouTube, a drogi telefon musi albo mieć je zainstalowane, albo ułatwić ich instalację, jeśli chcemy. Mate 30 Pro nie oferuje tego od ręki. To nie Huawei jest trudne, i to na pewno nie jest to, co Huawei chce, ale taka jest sytuacja.

Zwykli nabywcy telefonów nie będą chcieli sobie z tym poradzić, co sprawia, że Mate 30 Pro jest w tej chwili entuzjastyczną zabawą poza granicami Chin.

Cena i dostępność

Huawei Mate 30 Pro nie ma jeszcze ustalonej daty premiery, ale ma zostać wysłany do Chin i Azji Pacyfiku w październiku. Telefon o pojemności 8GB/256GB otrzymał w Europie cenę 1100 euro, czyli około 1215 dolarów, choć dokładne lokalizacje startowe w Europie nie zostały jeszcze potwierdzone.

Wniosek

Bez wysiłku. Tak właśnie czuje się sprzętowa strona Mate 30 Pro. Huawei potrafi zrobić wspaniale wyglądające smartfony o dziwacznym uroku i wyposażyć je w aparaty fotograficzne, których po prostu chcę używać na zewnątrz, a wszystko to bez zbędnego wysiłku. Mate 30 Pro wygląda olśniewająco, świetnie się czuje w dłoni, a kolor i wykończenie pasują do każdego gustu.

Huawei, a w szczególności Mate 30 Pro, został oszukiwany przez amerykański rząd, który zakazuje firmom amerykańskim prowadzenia z nim interesów, w wyniku czego nie może korzystać ze sklepu z aplikacjami i usługami Google. Tak, istnieją sposoby na obejście niektórych z nich, ale regularni nabywcy telefonów nie zrozumieją ani nie będą chcieli zająć się tą sytuacją. Telefon będzie sprzedawać przez obciążenie przypadku w Chinach - wersja tutaj jest zasadniczo wersja Chiny miałyby i tak - ale gdzie indziej będzie to bardziej wyzwanie.

To niefortunne. Mate 30 Pro to kolejny doskonały smartfon firmy Huawei, ale brakuje w nim kluczowej części. Nieobecność Google wpłynęłaby na moje codzienne użytkowanie i oznaczałaby, że musiałabym poświęcić dużo dodatkowego czasu i wysiłku na zdobywanie potrzebnych mi aplikacji przez telefon, potencjalnie z ograniczonym sukcesem. To frustrujące, że nie mogę polecić Mate 30 Pro, ale dla każdego, kto polega na usługach Google, lub kto chce po prostu pobrać aplikacje i już zakupione treści z Google Play, wymaga to tylko trochę za dużo pracy, aby to umożliwić.

Mimo, że jest głównym nurtem, Mate 30 Pro jest obecnie telefonem dla entuzjastów, gotowy dla zapalonych fanów Androida do zainstalowania aplikacji Google i pracy wokół dziwactw oprogramowania. Jeśli to ty, i włożysz wysiłek, skończysz z bardzo pożądanym smartfonem z niewiarygodnie zdolnym aparatem fotograficznym.

27 lutego 2020 Smartfony